Utwór zależny jest przejawem twórczości niesamoistnej chronionej na gruncie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.2019.0.1231, dalej: pr. aut. lub ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Niestety, ustawodawca nie wprowadza jego definicji legalnej, zaś samo określenie „utwór zależny” jest zdecydowanie częściej spotykane w orzecznictwie i w doktrynie niż w samej ustawie. Jednakże przesłanki konstytutywne dla powstania utworu zależnego należy, zdaniem Ewy Laskowskiej-Litak autorki Komentarza do art. 2 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych, dekodować w oparciu o łączną interpretację art. 1 oraz art. 2 pr. aut. Zgodnie z tą interpretacją, utwór zależny ma stanowić rezultat działalności twórczej o indywidualnym charakterze, zostać ustalony w sposób umożliwiający jego percepcję poprzez ustaloną formę wyrażenia oraz stanowić opracowanie cudzego utworu podlegającego ochronie prawa autorskiego w stopniu wykraczającym poza samą inspirację. Podsumowując pojęcie utworu zależnego warto zaznaczyć, że dla kwalifikacji utworu jako utworu zależnego niezbędne jest przede wszystkim, aby zawierał elementy chronione zaczerpnięte z cudzej twórczości intelektualnej, jak również aby zostały one opracowane przez autora utworu zależnego.
Czym jednak jest samo tłumaczenie, wyróżnione przez ustawodawcę na podstawie art. 2 pr. aut. jako szczególny rodzaj opracowania, czyli utworu zależnego? W celu przybliżenia i próby wyjaśnienia tego pojęcia warto sięgnąć do wypowiedzi z zakresu teorii literatury oraz słowników. Tłumaczenie to odpowiednik wypowiedzi sformułowanej uprzednio w języku obcym. Można je ująć także jako wynik poszukiwania w języku tłumaczenia takich środków, które przekazywałyby informacje zawarte w tłumaczonej wypowiedzi, a także stanowiły ekwiwalent zastosowanych w niej sposobów ukształtowania. Poszczególne wypowiedzi charakteryzuje różny stopień przekładalności. Zależy on od podobieństw i różnic między systemem językowym, w którym powstał tekst oryginału, a systemem macierzystym tekstu tłumaczenia. Zróżnicowanie systemów językowych wyklucza co do zasady możliwość tłumaczenia dosłownego. Tłumaczenie nie stanowi prostego powtórzenia wypowiedzi w języku tłumaczenia, ale raczej jej rekonstrukcję. Na podstawie Literatury polskiej pod red. J. Krzyżanowskiego należy zaznaczyć, że wśród podstawowych reguł transformacji dzieła obcojęzycznego wymienia się: redukcję (ograniczenie, pomniejszenie), amplifikację (wzbogacanie), inwersję (zamianę, przestawienie) oraz substytucję (podstawienie). Z kolej w wypowiedziach z zakresu teorii literatury można spotkać niekiedy rozróżnienie tłumaczenia i przekładu. Jednakże z punktu widzenia prawa autorskiego rozróżnienie to nie ma znaczenia. Kategorię normatywną stanowi „tłumaczenie”, które obejmuje także wąsko rozumiany przekład.
Z brzmienia art. 2 pr. aut. wynika, że ustawodawca zakwalifikował tłumaczenie do opracowań. Czy to jednak oznacza, że każde twórcze tłumaczenie należy uznać za dzieło zależne? Na to pytanie należy udzielić odpowiedzi przeczącej, opierając się między innymi na wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 16 lutego 2005 roku (sygn. akt I SA/Sz 439/04). Otóż przedmiotem tłumaczenia nie zawsze jest tekst stanowiący utwór. Jako przykład można wskazać tekst aktu prawnego. Nie ulega przy tym wątpliwości, że wytwór obejmujący, np. tłumaczenia ustaw o prawie autorskim obowiązujących we wszystkich państwach europejskich może mieć (w warstwie językowej) twórczy charakter. Waloru twórczości nie odbierze mu okoliczność, iż tekstów pierwotnych, czyli aktu prawnego, nie można zaliczyć do utworów na podstawie art. 4 pr. aut. Odmowa ochrony z tego powodu pozbawiona byłaby jakichkolwiek podstaw prawnych. Dlatego też tłumaczenia tych ustaw, tak jak i innych nietwórczych tekstów będą dziełami samoistnymi.
Najwyższym natężeniem pierwiastka twórczego charakteryzują się niezaprzeczalnie przekłady dzieł literackich. Zdaniem J. Krzyżanowskiego przyjmuje się, że autor tłumaczenia nie powinien ingerować w świat przedstawiony w utworze ani dokonywać zmiany jego ideologii. Powinien także rekonstruować styl oryginału, ale w tym przypadku „zawodzą hasła wierności, i tu tłumacz staje się twórcą z konieczności”. Według J. Błeszyńskiego, autora Tłumaczenie i jego twórca, działalność tłumacza polega na odczytaniu wszystkich wartości oryginału, wyborze tych wartości, które mogą i powinny być zachowane w języku tłumaczenia, oraz nadaniu wybranym wartościom postaci dzieła, jakim jest tłumaczenie, przy czym tylko dwie ostatnie czynności charakteryzuje pierwiastek twórczy. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 września 1986 roku (sygn. akt I CR 139/86) orzekając, że tłumaczenie oryginalnego dzieła wymaga wysiłku twórczego w kierunku właściwego odczytania wartości oryginału i ich odtworzenia w innym języku. Z oczywistych względów natomiast do powstania dzieła zależnego w postaci tłumaczenia nie doprowadzi przetłumaczenie tekstu za pomocą aplikacji, takiej jak Tłumacz Google. W porównaniu z innymi dziedzinami działalności twórczej pole manewru autora przekładu zasadniczo się zawęża. W związku z tym, spośród wskazanych reguł transformacji nadużywanie dodawania przez tłumacza słów i obrazów niewystępujących w oryginale powoduje wykroczenie poza granicę tłumaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz