wtorek, 28 września 2021

Recenzja serialu „Urodzona gwiazda”


Jak wspomniałam już wcześniej, przy okazji recenzji powieści Paulliny Simons „Jeździec Miedziany”, moja nauka języka rosyjskiego zaczęła się od fascynacji szeroko pojętą kulturą tego kraju. Dlatego, kiedy usłyszałam o zapowiedzi wyemitowanego dopiero teraz w Polsce serialu z 2015 roku „Urodzona gwiazda” (ros. Рожденная звездой) produkcji rosyjskiej telewizji, nie mogłam przejść koło niego obojętnie. 


Akcja serialu toczy się w latach 50. ubiegłego wieku, głównie w Leningradzie i opowiada o  losach Klaudii Kowal, która przenosi się do tego miasta z myślą o studiach psychologicznych na miejscowym uniwersytecie. Główna bohaterka, w której rolę wcieliła się Marina Aleksandrova przyjechała do Związku Radzieckiego z Polski, gdzie zostawiła całą rodzinę. Pod wpływem przypadkowej znajomości z utalentowanym młodym kompozytorem i opiekunem chóru uniwersyteckiego Pawłem Szachowskim (w tej roli Igor Petrenko), dziewczyna zaczyna z czasem rozważać karierę muzyczną. 


Pełna muzyki, fabularyzowana biografia jednej z najpopularniejszych gwiazd rosyjskiej estrady Edyty Piech to opowieść o młodej dziewczynie, która nigdy nie planowała łączyć swojego życia z muzyką. Jednakże zrządzenie losu i postawienie na jej drodze uroczego i utalentowanego kompozytora Pavla Shakhovsky’ego otwiera przed nią drzwi do nowego świata. Zafascynowany pięknem i wyjątkowymi zdolnościami wokalnymi Klaudii mężczyzna zabiega by ta została solistką jego zespołu. Zwycięstwo na Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów otworzyło Klaudii drogę na wielką scenę. Przed nią wspaniała przyszłość – zagraniczne trasy koncertowe, fani i wielka sława. Niestały dotychczas w uczuciach Pavel z czasem dostrzega, że znalazł nie tylko wspaniałą piosenkarkę, ale także swoją miłość. Postanawia zrobić ze swojej ukochanej dziewczyny gwiazdę pop. Czy wpłynie to na ich relację i czy kariera Klaudii nie zniszczy ich wspólnego życia?  


Edyta Maria Piecha, czyli pierwowzór serialowej Klaudii Kowal urodziła się 31 lipca 1937 roku we Francji i jest określana mianem radzieckiem i rosyjskiej piosenkarki polskiego pochodzenia. Jest córką polskiego górnika pracującego w kopalniach francuskiego departamentu - Stanisława Piechy oraz Felicji Korolewskiej. Zaraz po zakończeniu II wojny światowej, w 1945 roku przyjechała do Polski, a konkretniej do Boguszewa, gdzie zamieszkała wraz z matką i ojczymem. Po ukończeniu liceum pedagogicznego w Wałbrzychu oraz pozytywnym zdaniu matury, wyjechała z Polski na studia do Związku Radzieckiego. Od 1955 roku studiowała psychologię na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Leningradzkiego, a od 1956 roku równocześnie uczyła się śpiewu i kompozycji w Konserwatorium Petersburskim.


Popularność zdobyła debiutanckim występem na koncercie noworocznym w 1956 roku jako solistka studenckiego zespołu muzycznego Drużba, co było przyczyną jej całkowitego poświęcenia się karierze estradowej w ZSRR. Współpracowała z kierownikiem wspomnianego zespołu studenckiego Aleksandrem Broniewickim, czyli serialowym Pawłem, który został jej pierwszym mężem. Na samym początku swojej rozwijającej się w zawrotnym tempie kariery, śpiewała głównie piosenki polskie, jak np. Czerwony autobus i Deszczyk.


Pierwszym zagranicznym występem Edyty Piechy był koncert we Wrocławiu w 1964 roku, który dał początek wielu koncertom poza granicami ZSRR, jak np.: w 1972 roku w Monachium podczas XX Igrzysk Olimpijskich, w Afganistanie, Australii, Boliwii, Kostaryce, Wenezueli, czy w Stanach Zjednoczonych. Edyta Piech koncertowała również w krajach bloku wschodniego, przede wszystkim w NRD, do którego wyjeżdżała ponad 35 razy. 13 października 1988 roku otrzymała tytuł Ludowego Artysty ZSRR. Jako pierwsza piosenkarka radziecka stworzyła własny styl występowania na estradzie i jest znana z długich szalów i powłóczystych kreacji, z których kilka zaprojektował dla niej Sława Zajcew.


Nie uważam serialu „Urodzona gwiazda” za szczyt możliwości kinematografii, jednak stanowi on miłą odskocznię od rzeczywistości. Podejrzewam, że nie do końca autentycznie pokazuje realia tamtych czasów oraz klimat panujący w Związku Radzieckim, bowiem po jego obejrzeniu można by przypuszczać, że nie żyło się wtedy aż tak źle, a wręcz całkiem przyjemnie. Obejrzałam te kilka odcinków z ciekawości i chęci poznania przeniesionych na ekrany telewizorów losów Edyty Piech. Nie zawiodłam się, bowiem historia została przedstawiona w przystępny sposób, a to wszystko z ujmującymi nierzadko kreacjami z lat 50. XX wieku, które to czasy uwielbiam za rozkloszowane tiulowe spódnice i kokardy we włosach. Ponadto uważam, że oglądanie zarówno filmów, jak i seriali w oryginale stanowi idealną pomoc naukową i umożliwia szybsze i lepsze poznanie języka obcego, którego akurat się uczymy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Recenzja serialu „Urodzona gwiazda”

Jak wspomniałam już wcześniej, przy okazji recenzji powieści Paulliny Simons „Jeździec Miedziany”, moja nauka języka rosyjskiego zaczęła...