piątek, 21 lutego 2020

Omówienie możliwości rozwiązania umowy dożywocia na przykładzie kazusu

Omówienie możliwości rozwiązania umowy dożywocia na przykładzie kazusu


W poniższym artykule przedstawię kazus związany z problematyką rozwiązania umowy dożywocia wraz z proponowanym przeze mnie sposobem jego rozwiązaniem. Stan faktyczny przedstawia się następująco: w 2009 r. Malwina i Zbigniew Nowak zawarli z Juliuszem i Anną Mazaj umowę dożywocia. Zgodnie z § 2 tej umowy Malwina i Zbigniew przenieśli na rzecz Juliusza i Anny prawo własności nieruchomości, położonej w Poznaniu, stanowiącej działkę gruntu zabudowaną dwoma budynkami, w zamian za zobowiązanie się do zapewnienia Malwinie i Zbigniewowi dożywotniego utrzymania, polegającego na przyjęciu ich jako domowników, dostarczaniu im wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnieniu im odpowiedniej pomocy i pielęgnowania w chorobie oraz sprawieniu im, własnym kosztem, pogrzebu odpowiadającemu miejscowym zwyczajom. 

Ponadto ustalono, że Malwina i Zbigniew będą dożywotnio i bezpłatnie zamieszkiwać w budynku mieszkalnym usytuowanym na przedmiotowej nieruchomości, z prawem korzystania ze wszystkich pomieszczeń usytuowanych na parterze budynku, istniejących w chwili zawarcia umowy lub ze wszystkich pomieszczeń w „małym” budynku, istniejących w chwili zawarcia umowy. Ponadto zgodnie z powyższą umową Juliusz i Anna zobowiązali się ponosić od dnia 1 lipca 2009 r., wszelkie koszty utrzymania opisanej wyżej nieruchomości, do przeprowadzenia generalnego remontu i rozbudowy opisanych wyżej budynków.

Z uwagi na okoliczność, iż remont i rozbudowa większego budynku została rozplanowana na kilka lat, Malwina i Zbigniew po konsultacjach z Juliuszem i Anną zadecydowali, że zamieszkają w „mniejszym” budynku, gdyż mają problemy z chodzeniem po schodach. Ponadto ustalono, że zanim Juliusz i Anna przeprowadzą się i zamieszkają na spornej nieruchomości, najpierw przeniesie się tam Małgorzata (matka Juliusza), która zajmie się bezpośrednią pomocą Malwinie i Zbigniewowi.

Jesienią 2009 r. na koszt Juliusza i Anny został przeprowadzony remont „małego” budynku, w ten sposób, iż budynek ten w pełni nadawał się do zamieszkania. W dniu 2 stycznia 2010 r. do „dużego” domu sprowadziła się Małgorzata, która od tego momentu ofiarowywała Zbigniewowi i Malwinie własną pomoc, zgodnie z obowiązkami zapisanymi w treści umowy dożywocia.

Zbigniew od początku 2010 r. nie przyjmował oferowanej im pomocy, m.in. wyrzucał ugotowane obiady, zakazywał małżonce kontaktów z Małgorzatą (Malwina i Małgorzata jednak wciąż utrzymywały ze sobą  kontakt) oraz nie chciał korzystać z oferowanej prywatnej służby zdrowia. Po zamieszkaniu w Poznaniu Małgorzata sprzedała swoje poprzednie mieszkanie mieszczące się w Głogowie, przekazując uzyskaną w ten sposób kwotę m.in. na remont „małego” budynku, w którym zamieszkali Malwina i Zbigniew.

W wyniku skarg Zbigniewa budynek ten został także skontrolowany i nie stwierdzono w nim istnienia żadnych nieprawidłowości zagrażających zdrowiu małżeństwa, przy czym Zbigniew jednocześnie nie wyrażał zgody na żadne dodatkowe remonty. Ustalony w umowie dożywocia remont „dużego budynku” nie został rozpoczęty z uwagi na wniesienie przez Zbigniewa i Malwinę powództwa do sądu przeciwko Juliuszowi, Annie oraz Małgorzacie w przedmiocie rozwiązania umowy dożywocia. 

W wyniku następujących po sobie przeniesień własności spornej nieruchomości, ostatecznie umową darowizny z dnia 5 października 2010 r. Juliusz przeniósł własność opisanej wyżej nieruchomości w całości na Małgorzatę. Powyższa czynność została dokonana, aby zapewnić Malgorzacie tytuł prawny do zamieszkiwania i przebywania na terenie spornej nieruchomości, albowiem powód kwestionował zasadność jej pobytu.

Moim zdaniem w przedstawionym stanie faktycznym nie doszło do zaistnienia wyjątkowych okoliczności uprawniających sąd do rozwiązania umowy dożywocia, o których mowa w art. 913 § 2 kodeksu cywilnego. 

Zbigniew z sobie tylko znanych powodów w pewnym momencie powziął decyzję, że doprowadzi do rozwiązania przedmiotowej umowy i od tej chwili starał się to osiągnąć. Po zapoznaniu się z przedmiotowym stanem faktycznym nietrudno stwierdzić, że Anna, Małgorzata i Juliusz nie zaniedbywali swoich obowiązków wynikających z umowy dożywocia. Z kolej postawa Zbigniewa pokazuje, że to on starał prowadzić narrację, według której to pozwani z własnej woli zaniedbywali obowiązki umowne.

Rozwiązanie umowy o dożywocie nie jest dopuszczalne po zbyciu nieruchomości obciążonej dożywociem. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 14 grudnia 1971 roku (sygn. akt: III CRN 372/71) podniósł, że „powrotne przejście własności uzyskanej w wyniku umowy o dożywocie może mieć miejsce jedynie pomiędzy partnerami umowy o dożywocie. Jako takie jest ono integralnie związane z instytucją rozwiązania umowy o dożywocie i nie tylko stanowi nieodłączny skutek rozwiązania umowy, ale warunkuje samą rozwiązywalność umowy o dożywocie. Niemożność powrotnego przejścia własności na dożywotnika czyni rozwiązanie umowy o dożywocie niedopuszczalnym.”

Z kolej Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 21 grudnia 2015 r. (sygn. akt: IV C 446/15) stwierdził, że „dożywocie jest stosunkiem umownym i nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której jedna ze stron miałaby być w każdej sytuacji w 100% zobowiązana do działania i świadczenia, przy jednoczesnej bezczynności strony uprawnionej i nawet wbrew jej woli.”

Ostatecznie, na podstawie przedstawionego stanu faktycznego nie można stwierdzić, aby Anna, Małgorzata oraz Juliusz w jakimkolwiek stopniu uchybili obowiązkom wynikającym z umowy dożywocia, a tym bardziej aby sytuacja istniejąca pomiędzy stronami zasługiwała na miano wyjątkowej. Jednakże, uporczywe podejmowanie przez Zbigniewa prób utrudniania czy zabraniania realizowania Małgorzacie obowiązków umownych oraz odrzucanie oferowanych świadczeń opiekuńczych, nie mogło stanowić o zasadności wniesionego powództwa o rozwiązanie umowy dożywocia. W związku z powyższym niechęć Zbigniewa do świadczonej mu przez Juliusza, Annę i Małgorzatę pomocy nie ma wpływu na dalsze istnienie umowy dożywocia.

Moim zdaniem w razie oddalenia przez sąd powództwa Malwiny i Zbigniewa, mogą oni na podstawie art. 913 § 1 k.c. złożyć do sądu pozew z żądaniem zamiany wszystkich lub niektórych uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień.

Bowiem za wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 listopada 2015 r. (sygn. akt: I ACa 1050/15) należy przypomnieć, że przyczyny wytworzenia się złych stosunków między stronami, uwzględnione w art. 913 § 1 k.c., są obojętne dla powstania uprawnienia dożywotnika do renty. Brak jest podstaw do zakwestionowania prawa strony do wystąpienia z takim żądaniem nawet w sytuacji, gdy sama sprzyjała powstaniu sytuacji konfliktowej pomiędzy stronami umowy dożywocia.

        Ponadto, w przedstawionym stanie faktycznym doszło do zbycia części przedmiotowej nieruchomości w drodze darowizny. W przypadku przyjęcia wykładni Sądu Najwyższego z wyroku z dnia 13 czerwca 2018 r. (sygn. akt: IV CSK 277/17), że zbyciem w jego rozumieniu jest „wyłącznie każde rozporządzenie nią w drodze czynności prawnej odpłatnej lub nieodpłatnej”, można powołać się na art. 914 k.c.




Bibliografia:

  1. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 1971 roku, sygn. akt: III CRN 372/71. 
  2. Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 21 grudnia 2015 r., sygn. akt: IV C 446/15.
  3. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 listopada 2015 r., sygn. akt: I ACa 1050/15.
  4. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2018 r., sygn. akt: IV CSK 277/17.
  5. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, Dz. U. 1964 Nr 16 poz. 93.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Recenzja serialu „Urodzona gwiazda”

Jak wspomniałam już wcześniej, przy okazji recenzji powieści Paulliny Simons „Jeździec Miedziany”, moja nauka języka rosyjskiego zaczęła...