sobota, 18 września 2021

Recenzja filmu „Wyszyński - zemsta czy przebaczenie” wraz z relacją z oficjalnej premiery


W dniu 12 września 2021 roku miała miejsce beatyfikacja Sługi Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego urodzonego 3 sierpnia 1901 roku polskiego duchownego, prymasa Polskie latach 1948-1981, nazywanego również Prymasem Tysiąclecia. Od 1953 roku będący kardynałem prezbiterem obrońca praw człowieka, narodu i Kościoła, doktor prawa kanonicznego, kapelan duszpasterstwa Wojska Polskiego, pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego, inwigilowany przez służby bezpieczeństwa Polski Ludowej oraz umieszczony w miejscu odosobnienia przez władze komunistyczne PRL.


Przyjmuje się, że duży wpływ na rozwój jego późniejszego stylu duszpasterskiego miał Czcigodny Sługa Boży ks. Władysław Korniłowicz, będący jego przyjacielem. To on zaprosił młodego księdza Wyszyńskiego w 1926 roku do Lasek, gdzie nastąpiło pierwsze spotkanie z Różą Czacką. Po wybuchu II wojny światowej z polecenia bp. Michała Kozala, późniejszego błogosławionego, ks. Wyszyński ukrywał się w niebezpieczeństwie aresztowania przez Gestapo w różnych miejscowościach. Następnie został kapelanem niewidomych w Kozłówce i Żułowie, a w czerwcu 1942 roku udał się do Lasek, zostając kapelanem Zakładu dla Niewidomych, którym był do 1945 roku.


Ksiądz Stefan Wyszyński w okresie powstania warszawskiego pod pseudonimem „Radwan III” był kapelanem Armii Krajowej w grupie „Kampinos” i szpitalu powstańczym w Laskach. Otrzymał stopień porucznika duszpasterstwa Wojska Polskiego. Po zakończeniu wojny wrócił do Włocławka, gdzie organizował Wyższe Seminarium Duchowne, a 19 marca 1945 roku został jego rektorem.


W dniu beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Matki Róży Czackiej miała miejsce również uroczysta premiera pierwszego filmu w reżyserii Tadeusza Syki pt. „Wyszyński - zemsta czy przebaczenie”, ogłoszonego oficjalnym filmem Beaytyfikacji kardynała. W rolę młodego kapelana wcielił się Ksawery Szlenkier, a Matkę Różę Czacką zagrała Małgorzata Kożuchowska. 


Akcja filmu toczy się w 1944 roku. W ferworze wojny widz poznaje młodego księdza Wyszyńskiego, niedawno mianowanego kapelanem oddziału na terenie Puszczy Kampinoskiej oraz równolegle działającego w powstańczym szpitalu., gdzie wszyscy znają go pod pseudonimem "Radwan III". Wojenna rzeczywistość jest dla ks. Wyszyńskiego kuźnią charakteru, walką o nadzieję i miłość, szczególnie wobec nieprzyjaciół. Jak w wojennej codzienności mamy wybaczać – pyta bohater, zwracając się do Źródła swojego powołania. W czasie krytycznych sytuacji takich jak rewizja szpitala przez oddziały SS czy podczas łapanki, ks. Wyszyński staje w obliczu próby. Stara się dzielnie wspierać swoich kompanów, dodając im nadziei. Widziana w oddali płonąca Warszawa i przynoszone przez wiatr spalone fragmenty Pisma Świętego przypominają o trwającym w mieście Powstaniu. Kolejne transporty rannych ze stolicy wymagają natychmiastowej opieki, a niemieckie patrole przeczesują teren w poszukiwaniu wycofujących się bohaterów. W tych niezwykle trudnych czasach hartuje się siła ducha i wielkość serca przyszłego Prymasa Polski. W ogłuszającym huku ostrzałów artyleryjskich, przy łóżkach rannych Powstańców, czy podczas mrożących krew w żyłach spotkań z bezdusznymi hitlerowskimi żołnierzami – wiara ks. por. Wyszyńskiego się hartuje i kształtuje. „Wyszyński - zemsta czy przebaczenie” to opowieść o człowieku, który w obliczu wojny musi dokonywać trudnych wyborów i odpowiedzieć sobie na pytanie „Jak miłować nieprzyjaciół, kiedy przyszło nam do nich strzelać?”


Już od pierwszych minut filmu widzowi towarzyszą silne emocje. Ukazany w pierwszej scenie bieg rannego przez ogarnięty wojennymi walkami las stanowi idealny wstęp do dalszej historii głównego bohatera. Podczas oglądania filmu widz doświadcza najróżniejszych emocji od trwogi i strachu o los bohaterów, poprzez wzruszenie, zadumę i odczucie ogromnego smutku, aż po momenty radosne, wywołujące szczery uśmiech. Założeniem twórców było nie tylko stworzenie filmu o tematyce patriotycznej, ale głównie ukazanie błogosławionego już kardynała Stefana Wyszyńskiego jako młodego księdza, człowieka ogromnej wiary, targanego w wyniku otaczających go bolesnych doświadczeń i wydarzeń przez niejednokrotnie sprzeczne emocje i wątpliwości, jak właściwie należałoby postępować. 

Ważnym elementem, o którym należy tutaj wspomnieć, a który zdecydowanie dodaje produkcji Braci Syków autentyczności jest to, że rekwizyty wykorzystane w filmie pochodziły w większości z Zakładu dla Ociemniałych w Laskach z czasów II wojny światowej, a habity noszone przez Małgorzatę Kożuchowską oraz Idę Nowakowską były autentycznymi strojami sióstr zakonnych z czasów kapelana Stefana Wyszyńskiego.


Uroczysta premiera miała miejsce w Multikinie Złote Tarasy i wzięli w niej udział aktorzy, twórcy oraz ważne osoby państwowe, m.in. Prezydent RP Andrzej Duda oraz Marszałek Sejmu RP Elżbieta Witek. Po raz pierwszy w życiu miałam okazję wziąć udział w tak ważnym wydarzeniu. Prezentację przed pokazem filmu poprowadzili Ida Nowakowska-Herndon, odtwórczyni roli siostry Serafiny, oraz Tomasz Wolny. Głos zabrali również reżyser  Tadeusz Syka, producent Maciej Syka oraz kierownik produkcji Joanna Jackowska-Syka, prywatnie żona reżysera. Nie zabrakło chwil wzruszenia, radości oraz momentów zadumy. Po pierwszej oficjalnej projekcji filmu zaproszeni goście mieli możliwość na rozmowę z aktorami oraz zrobienie pamiątkowych zdjęć na „czerwonym dywanie”. Nie ukrywam, że wyjście z sali i zderzenie się ze światłem fleszy i reflektorów oraz czerwienią dywanu było trudne. Po takich filmach jak „Wyszyński - zemsta czy przebaczenie” należałoby zostać w ciszy opuszczonej sali kinowej na parę minut i zastanowić się nad odpowiedzią na to jakże istotne pytanie: Zemsta czy przebaczenie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Recenzja serialu „Urodzona gwiazda”

Jak wspomniałam już wcześniej, przy okazji recenzji powieści Paulliny Simons „Jeździec Miedziany”, moja nauka języka rosyjskiego zaczęła...